Czy prawdą jest to, że za jedyną skuteczną depilację możemy uznać tą, która ma miejsce w gabinecie kosmetycznym? Coraz częściej możemy spotkać się z takim przeświadczeniem, dawanie mu wiary i podchodzenie do niego bezkrytycznie nie jest jednak wskazane. Wcale nie mniej skuteczne mogą okazać się przecież również zabiegi wykonywane w domowym zaciszu zwłaszcza, że kosmetyki do depilacji dla kobiet dostępne obecnie w sprzedaży okazują się rozwiązaniami coraz bardziej skutecznymi. Jeżeli opanujemy sztukę ich mądrego wyboru, dokładna, bezbolesna, a jednocześnie relatywnie tania depilacja nie będzie miała przed nami żadnych tajemnic.
Rodzaj depilacji a wybór kosmetyków
Liczba kosmetyków, które pojawiają się na sklepowych półkach, aby pomóc nam w skutecznym usuwaniu zbędnego owłosienia nie jest mała, jak więc nietrudno się domyślić, wybór tych najlepszych nastręcza trudności. Aby go ułatwić, odwołujemy się do różnych wybiegów, warto zatem jeszcze przed dokonaniem zakupu odpowiedzieć sobie na pytanie o to, jaką część ciała zamierzamy depilować. Wiele firm przekonuje, że oferowane przez nie rozwiązania są uniwersalne i można je stosować w każdych okolicznościach, zbierane przez nas przez lata doświadczenia uczą nas jednak tego, aby nie dawać wiary podobnym. Inaczej depiluje się nogi, inaczej pachy, a jeszcze inaczej tak zwane miejsca intymne, w każdym przypadku sprawdzają się więc nieco inne kosmetyki.
Producent kosmetyków i ich wybór
Podczas wyboru kosmetyków, które będziemy stosować podczas depilacji coraz częściej zwracamy uwagę również na nazwę firmy, która nam je oferuje. Nie każdy producent rozwiązań tego typu może pochwalić się jednakowo mocną pozycją na rynku i jednakowo życzliwym przyjęciem przez kobiety, panie z całą pewnością wiedzą więc, co robią, gdy starają się poznać historię firmy, której produkty wzbudziły w nich zaufanie. Co ważne, nie wszystkie kosmetyki do depilacji dla kobiet jednego producenta okazują się jednakowo dobre. Bywają firmy, które oferują znakomite plastry do depilacji okolic intymnych, a jednak nie są w stanie zaproponować równie solidnych rozwiązań, gdy w grę wchodzi depilacja pach, warto mieć więc na uwadze podobne zależności, jeżeli nie chce się potem długo żałować podjętej przez siebie decyzji i nie najlepiej zainwestowanych pieniędzy.
Wpływ składu kosmetyków do depilacji na nasz wybór
Zwyczaj zapoznawania się ze składem kosmetyków dostępnych na krajowym rynku jest dość młody, nie powinno dziwić nas więc i to, że wiele osób podchodzi do niego bez zrozumienia, a nawet z lekkim rozbawieniem. Zachowanie takie nie wydaje się jednak w szczególny sposób zrozumiałe, na zachodzie Europy uważa się zaś, że to osoby, które nie wykazują zainteresowania składem kupowanych przez siebie rozwiązań wykazują się niedojrzałością. Informacje zamieszczone przez producenta na odwrocie opakowania po kosmetyku pomagają w uniknięciu błędów już podczas depilacji, ich odczytanie nie raz sprawia jednak, że zyskuje nie tylko komfort, w jakim wykonywany jest zabieg, ale również nasze zdrowie. Dzieje się tak przede wszystkim dlatego, że problemem coraz większej grupy naszych rodaków okazuje się być alergia, może się zatem okazać, że kosmetyk,. Który uważaliśmy za prawdziwie niezawodny, jest w stanie wywołać w naszym organizmie reakcję, która zniweczy wysiłki wkładane w skuteczną depilację.
Rankingi popularności kosmetyków do depilacji
Niemal każdy producent kosmetyków wykorzystywanych przez kobiety w trakcie trwania depilacji zapewnia je, że właśnie on wyprodukował rozwiązanie niezawodne, zawsze skuteczne, a w związku z tym nie mające sobie równych tak na polskim, jak i na światowym rynku. Podobne zapewnienia brzmią wyjątkowo atrakcyjnie, nie możemy jednak oprzeć się wrażeniu, że padają zbyt często, aby można było im wierzyć. Na szczęście wcale nie jesteśmy jedynymi osobami, które mają watpliwości, co do niezawodności każdego bez wyjątku rozwiązania oferowanego nam przez producentów kosmetyków wykorzystywanych podczas depilacji. Wątpliwości te są charakterystyczne również dla redaktorów prasy kobiecej i portali internetowych dla pań, systematycznie powstają więc rankingi popularności kosmetyków do depilacji oraz merytoryczne porównania kolejnych z nich pozwalające na określenie ich rzeczywistej wartości, i do nich należy podchodzić oczywiście z pewnym dystansem pamiętając, że za ich powstanie odpowiadają ludzie tacy, jak my, nie warto jednak z góry zakładać, że są to zestawienia obarczone błędami.
Porady i ich znaczenie
Istnieje wiele kryteriów, w oparciu o które możemy liczyć na naprawdę mądry wybór kosmetyków do depilacji dla kobiet, co jednak mają zrobić osoby niezdecydowane, które, mimo wszystko, nie są w stanie znaleźć propozycji idealnej ze swojego punktu widzenia? Takim klientkom może pomóc zaprzyjaźniona kosmetyczka albo lekarz dermatolog. Jego porada pozwoli z pewnością na uniknięcie przykrych niespodzianek, a jednocześnie przyczyni się do tego, że zostaną wybrane kosmetyki naprawdę najlepsze.
poniedziałek, 8 sierpnia 2011
Sposoby walki z łupieżem
Wszyscy, którym dokucza łupież chcą jak w najszybszym czasie pozbyć się tej jakże nieestetycznej przypadłości. Nie jest nikomu dziwne, że sypiące się „białe płatki”, które opadają na ramiona są powodem wielu kompleksów i powodują dyskomfort. Takie same uczucia towarzyszą również i tym osobom, które mają łupież tłusty (łojotokowy). Mimo, że na ramiona nie spadają nieestetyczne płatki, to są one jednak dosyć mocno przytwierdzone do skóry na głowie. To powoduje, że ich zlikwidowanie jest znacznie trudniejsze. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że niezależnie od tego jaki rodzaj łupieżu posiadamy, to powinniśmy w odpowiedni sposób leczyć to nieestetyczne schorzenie. Okazuje się bowiem, że zaniedbawszy ten problem, można spodziewać się pogorszenia kondycji i włosów; czasem pod wpływem zaniedbań następuje nadmierne wypadanie włosów. Dlatego, by uniknąć połupieżowych powikłań, to warto zastosować już dziś wszelkie sposoby walki z łupieżem.
Różne możliwości zwalczenia łupieżu
Do zwalczenia łupieżu można wykorzystać wiele sposobów. Na sam początek warto skorzystać z domowych metod, albo już od razu zacząć myć swą głowę leczniczym szamponem przeciwłupieżowym. Dzięki dostosowaniu metody do swych potrzeb można w niedługim czasie pozbyć się problemu i nadal cieszyć się z mocnych i lśniących włosów bez jakichkolwiek oznak łupieżu.
Na łupież – domowe sposoby!
Domowych sposobów na łupież jest sporo. Jeżeli naszym największym problemem jest łupież suchy to wówczas warto zastosować olejek rycynowy. Wystarczy tylko pół szklanki oleju delikatnie wklepać w umytą skórę głowy, ale nie we włosy! Po odczekaniu blisko trzydziestu minut wystarczy umyć swą głowę łagodnym szamponem przeciwłupieżowym. Warto również pamiętać o tym, by spłukiwanie przeprowadzać za pomocą letniej wody, nigdy gorącej.
Na łupież nasze prababcie stosowały także cytryny. Sok wyciśnięty ze świeżego kwaskowatego owocu wystarczy nałożyć bezpośrednio na skórę głowy, a następnie tylko go wklepać. Ale to nie jedyny sposób można bowiem cytrynę pokroić w plastry i delikatnie masować skórę głowy. Stosując regularnie cytrynową kurację już po kilku miesiącach można spodziewać się dobrych rezultatów.
Innym sposobem pomagającym zwalczyć łupież jest zastosowanie wywaru z pokrzywy. Mając wysuszoną pokrzywę, wystarczy tylko zalać ją wrzącą wodą. Potem letnim wywarem masujemy skórę głowy. Ziele najlepiej zakupić w sklepie zielarskim, albo w aptece; można również samemu nazbierać – w maju – i wysuszyć (najlepiej w maju),Warto tylko wiedzieć, że pokrzywa musi być dobrze przesuszona. Wówczas unikniemy przebarwień włosów.
Na łupież wiele osób stosuje jajko od kury. Można zastosować je jako „surowiec” do mycia włosów, ale też jako produkt do masowania skóry głowy.
Przy zwalczaniu łupieżu można wykorzystać dobroczynne działanie oliwy z oliwek. Taki specyfik najczęściej pomocny jest przy wykonywaniu masażu skóry. Po delikatnym wymasowaniu głowę oraz włosy trzeba dobrze umyć, a następnie spłukać ciepłą, a potem chłodniejszą wodą.
Czosnek jest kolejnym naturalnym sposobem na likwidację nieestetycznych „białych płatków”. Rozgnieciony czosnek – dwa ząbki, połączony ze szklanką wody stanowi mieszankę przyczyniającą się do likwidacji łupieżu. Przygotowaną miksturę trzeba nałożyć na skórę głowy , a następnie wykonać delikatny masaż. Po około pięciu minutach głowę i włosy trzeba dokładnie umyć szamponem. A potem obficie spłukać wodą. Czosnkową kurację można stosować tylko raz na tydzień.
Warto zastosować kosmetyki na łupież
jeśli nie mamy ochoty stosować domowych sposobów na łupież, to możemy równie dobrze wypróbować kosmetyki przeciwdziałające łupieżowi.
Najczęściej stosowanymi specyfikami są maski z glinki z odtłuszczającym działaniem. Trzeba wiedzieć, że glinki zawierają sporą ilość witamin i składników mineralnych, przyczyniających się do poprawy stanu i włosów, i skóry głowy.
Ale maseczki to nie wszystko. Warto także zastosować odpowiednio dobrane szampony przeciwłupieżowe. Trzeba tylko pamiętać, że nie wszystkie takie preparaty przynoszą dobre rezultaty. Najlepiej – przy łupieżu – sprawdzą się szampony lecznicze. Mają one bowiem w swym składzie substancje z działaniem leczniczym, które likwidują nie tylko objawy, ale również trafiają w źródło łupieżu. W składzie takich specyfików leczniczych znajdują się także dziegcie, selen, siarka, cynk oraz krzem. Ponadto trzeba zwrócić uwagę na to, by w składzie znajdował się także ketokonazol, który działa przeciwgrzybicznie. By całkowicie zlikwidować łupież , to warto taki leczniczy preparat stosować przez dwa tygodnie – co kilka dni. A gdy łupież wyeliminujemy na zawsze, to pozostaje nam stosować lecznicze szampony tylko raz na tydzień.
Przed łupieżem można się uchronić!
Tak, to prawda. Ale pamiętajmy, że zlikwidowanie łupieżu wcale nie oznacza, że powtórnie nie będziemy mieć z nim problemu. Dlatego warto „zabezpieczyć się” przed kolejnym wystąpieniem nieestetycznych „białych płatków”. Poza profilaktyką warto też postawić na prawidłowe odżywianie się. W „diecie antyłupieżowej” nie powinno zabraknąć witaminy E, A oraz witamin z grupy B, cynku, krzemu i selenu.
Różne możliwości zwalczenia łupieżu
Do zwalczenia łupieżu można wykorzystać wiele sposobów. Na sam początek warto skorzystać z domowych metod, albo już od razu zacząć myć swą głowę leczniczym szamponem przeciwłupieżowym. Dzięki dostosowaniu metody do swych potrzeb można w niedługim czasie pozbyć się problemu i nadal cieszyć się z mocnych i lśniących włosów bez jakichkolwiek oznak łupieżu.
Na łupież – domowe sposoby!
Domowych sposobów na łupież jest sporo. Jeżeli naszym największym problemem jest łupież suchy to wówczas warto zastosować olejek rycynowy. Wystarczy tylko pół szklanki oleju delikatnie wklepać w umytą skórę głowy, ale nie we włosy! Po odczekaniu blisko trzydziestu minut wystarczy umyć swą głowę łagodnym szamponem przeciwłupieżowym. Warto również pamiętać o tym, by spłukiwanie przeprowadzać za pomocą letniej wody, nigdy gorącej.
Na łupież nasze prababcie stosowały także cytryny. Sok wyciśnięty ze świeżego kwaskowatego owocu wystarczy nałożyć bezpośrednio na skórę głowy, a następnie tylko go wklepać. Ale to nie jedyny sposób można bowiem cytrynę pokroić w plastry i delikatnie masować skórę głowy. Stosując regularnie cytrynową kurację już po kilku miesiącach można spodziewać się dobrych rezultatów.
Innym sposobem pomagającym zwalczyć łupież jest zastosowanie wywaru z pokrzywy. Mając wysuszoną pokrzywę, wystarczy tylko zalać ją wrzącą wodą. Potem letnim wywarem masujemy skórę głowy. Ziele najlepiej zakupić w sklepie zielarskim, albo w aptece; można również samemu nazbierać – w maju – i wysuszyć (najlepiej w maju),Warto tylko wiedzieć, że pokrzywa musi być dobrze przesuszona. Wówczas unikniemy przebarwień włosów.
Na łupież wiele osób stosuje jajko od kury. Można zastosować je jako „surowiec” do mycia włosów, ale też jako produkt do masowania skóry głowy.
Przy zwalczaniu łupieżu można wykorzystać dobroczynne działanie oliwy z oliwek. Taki specyfik najczęściej pomocny jest przy wykonywaniu masażu skóry. Po delikatnym wymasowaniu głowę oraz włosy trzeba dobrze umyć, a następnie spłukać ciepłą, a potem chłodniejszą wodą.
Czosnek jest kolejnym naturalnym sposobem na likwidację nieestetycznych „białych płatków”. Rozgnieciony czosnek – dwa ząbki, połączony ze szklanką wody stanowi mieszankę przyczyniającą się do likwidacji łupieżu. Przygotowaną miksturę trzeba nałożyć na skórę głowy , a następnie wykonać delikatny masaż. Po około pięciu minutach głowę i włosy trzeba dokładnie umyć szamponem. A potem obficie spłukać wodą. Czosnkową kurację można stosować tylko raz na tydzień.
Warto zastosować kosmetyki na łupież
jeśli nie mamy ochoty stosować domowych sposobów na łupież, to możemy równie dobrze wypróbować kosmetyki przeciwdziałające łupieżowi.
Najczęściej stosowanymi specyfikami są maski z glinki z odtłuszczającym działaniem. Trzeba wiedzieć, że glinki zawierają sporą ilość witamin i składników mineralnych, przyczyniających się do poprawy stanu i włosów, i skóry głowy.
Ale maseczki to nie wszystko. Warto także zastosować odpowiednio dobrane szampony przeciwłupieżowe. Trzeba tylko pamiętać, że nie wszystkie takie preparaty przynoszą dobre rezultaty. Najlepiej – przy łupieżu – sprawdzą się szampony lecznicze. Mają one bowiem w swym składzie substancje z działaniem leczniczym, które likwidują nie tylko objawy, ale również trafiają w źródło łupieżu. W składzie takich specyfików leczniczych znajdują się także dziegcie, selen, siarka, cynk oraz krzem. Ponadto trzeba zwrócić uwagę na to, by w składzie znajdował się także ketokonazol, który działa przeciwgrzybicznie. By całkowicie zlikwidować łupież , to warto taki leczniczy preparat stosować przez dwa tygodnie – co kilka dni. A gdy łupież wyeliminujemy na zawsze, to pozostaje nam stosować lecznicze szampony tylko raz na tydzień.
Przed łupieżem można się uchronić!
Tak, to prawda. Ale pamiętajmy, że zlikwidowanie łupieżu wcale nie oznacza, że powtórnie nie będziemy mieć z nim problemu. Dlatego warto „zabezpieczyć się” przed kolejnym wystąpieniem nieestetycznych „białych płatków”. Poza profilaktyką warto też postawić na prawidłowe odżywianie się. W „diecie antyłupieżowej” nie powinno zabraknąć witaminy E, A oraz witamin z grupy B, cynku, krzemu i selenu.
Niechciany tatuaż – jak usunąć!
Najszybszą metodą pozbycia się niechcianego tatuażu , ale jedynie dotyczy to małych tatuaży, jest zabieg chirurgiczny – wycięcie . Oczywiście tatuaż nie może być zbyt duży , gdyż w przeciwnym razie należy dokonać przeszczepu skóry lub wszyć wcześniej pod skórę ekspander umożliwiający rozciągnięcie skóry nad tatuażem a następnie wycięcie. Taki zabieg zawsze pozostawia mniejszą lub dużą bliznę. Zabieg dermabrazji- nie należy mylić z mikrodermabrazją. Metoda ta polega na starciu mechanicznym lub złuszczeniu chemicznym poszczególnych warstw skóry , do momentu gdzie wstrzyknięty został barwnik. Dermabrazja niestety ma ograniczony zasięg, gdyż barwnik zazwyczaj położony jest głębiej , a głębsze złuszczanie doprowadziłoby do powstania rozległych blizn , zdecydowanie mniej przyjemnych dla oka niż oryginalny tatuaż.
Światło emitowane przez laser używane jest w celu zniszczenia barwnika.Powierzchnia skóry jest „przeżroczysta” dla emitowanego światła , podczas gdy cała energia jest skupiona i pochłania na przez barwnik. Pigment ulega rozbiciu na drobne fragmenty , które nastepnie sa pochłaniane przez komórki organizmu-makrofagi.
W celu zwiększenia komfortu pacjenta zabieg usunięcia tatuażu wykonywany jest w znieczuleniu miejscowym. W przypadku tatuaży o bardzo dużych rozmiarach zabieg może zostać przeprowadzony w kilku etapach, każdy na innej części tatuażu.
Po zabiegu w miejscu usuwanego barwnika pojawia się zaczerwienienie, swędzenie a czasami strupki.Jest to normalny proces , podczas którego barwnik jest eliminowany. .Jeżeli powstały strupki, to bezpośrednio po zejściu strupków miejsce po usuwanym barwniku może być zaróżowione prze okres około 2 tygodni. Kolejny zabieg można wykonać nie wcześniej niż po ok. 3-4 tygodniach. Po usunięciu tatuażu miejsce to należy chronić przed słońcem przez okres 6 miesięcy w celu uniknięcia przebarwień. W tym okresie nie należy używać również samoopalaczy ani nie korzystać z solarium.
Usuwanie tatuaży laserem polega na emitowaniu światła przez laser, i absorbowane go przez warstwę skóry, w której umieszczony jest barwnik. Pod wpływem laserowych, wysokoenergetycznych impulsów pigment oraz komórki, w których jest zawarty, ulegają zniszczeniu a następnie z czasem wchłaniane są przez układ odpornościowy organizmu. Zabieg laserowego usuwania tatuażu jest bezpieczny pod warunkiem przestrzegania zasad BHP. W określonych przypadkach niezbędna jest konsultacja dermatologiczna. Stosowany laser umożliwia usuwanie czarnych i kolorowych tatuaży. Należy jednak pamiętać, że najwięcej problemów sprawiają kolory jasne, szczególnie żółty, odcienie pomarańczowego oraz zielony. Problemem mogą być również tatuaże wykonane amatorsko i profesjonalnie, w których barwnik umieszczony jest pod skórą na różnej głębokości (dotyczy to szczególnie konturów). W wielu przypadkach po zabiegu może dojść tylko do osłabienia widoczności tatuażu, a nie jego całkowitego zaniku.
Lekarz zanim przystąpi do zabiegu może dokładnie przeanalizować zmianę – określić jej głębokość oglądając ją w świetle specjalnej lampy Wooda. Zabieg można przeprowadzić za pomocą lasera lekarskiego o większej mocy i skuteczności lub delikatniejszego i słabszego lasera kosmetycznego. Po zabiegu usunięcia niechcianego rysunku na skórze zawsze pozostaje plama lub odbarwienie, metoda ta jest też dość kosztowna. Rezultat zależy w głównej mierze od rozmiaru tatuażu i głębokości na jaką dotarł barwnik. Ponieważ długość fali świetlnej lasera musi być dostosowana do koloru pigmentu usunąć można tylko jeden kolor zwykle najciemniejszy (chociaż w USA pojawiły się już lasery usuwające różnokolorowe zdobienia). Dlatego jednokolorowe małe tatuaże nastręczają najmniej problemów. Skóra w miejscu działania lasera jest wrażliwsza na promienie UV dlatego trzeba unikać ekspozycji na światło słoneczne i chronić ją kremem z filtrem.
Światło emitowane przez laser używane jest w celu zniszczenia barwnika.Powierzchnia skóry jest „przeżroczysta” dla emitowanego światła , podczas gdy cała energia jest skupiona i pochłania na przez barwnik. Pigment ulega rozbiciu na drobne fragmenty , które nastepnie sa pochłaniane przez komórki organizmu-makrofagi.
W celu zwiększenia komfortu pacjenta zabieg usunięcia tatuażu wykonywany jest w znieczuleniu miejscowym. W przypadku tatuaży o bardzo dużych rozmiarach zabieg może zostać przeprowadzony w kilku etapach, każdy na innej części tatuażu.
Po zabiegu w miejscu usuwanego barwnika pojawia się zaczerwienienie, swędzenie a czasami strupki.Jest to normalny proces , podczas którego barwnik jest eliminowany. .Jeżeli powstały strupki, to bezpośrednio po zejściu strupków miejsce po usuwanym barwniku może być zaróżowione prze okres około 2 tygodni. Kolejny zabieg można wykonać nie wcześniej niż po ok. 3-4 tygodniach. Po usunięciu tatuażu miejsce to należy chronić przed słońcem przez okres 6 miesięcy w celu uniknięcia przebarwień. W tym okresie nie należy używać również samoopalaczy ani nie korzystać z solarium.
Usuwanie tatuaży laserem polega na emitowaniu światła przez laser, i absorbowane go przez warstwę skóry, w której umieszczony jest barwnik. Pod wpływem laserowych, wysokoenergetycznych impulsów pigment oraz komórki, w których jest zawarty, ulegają zniszczeniu a następnie z czasem wchłaniane są przez układ odpornościowy organizmu. Zabieg laserowego usuwania tatuażu jest bezpieczny pod warunkiem przestrzegania zasad BHP. W określonych przypadkach niezbędna jest konsultacja dermatologiczna. Stosowany laser umożliwia usuwanie czarnych i kolorowych tatuaży. Należy jednak pamiętać, że najwięcej problemów sprawiają kolory jasne, szczególnie żółty, odcienie pomarańczowego oraz zielony. Problemem mogą być również tatuaże wykonane amatorsko i profesjonalnie, w których barwnik umieszczony jest pod skórą na różnej głębokości (dotyczy to szczególnie konturów). W wielu przypadkach po zabiegu może dojść tylko do osłabienia widoczności tatuażu, a nie jego całkowitego zaniku.
Lekarz zanim przystąpi do zabiegu może dokładnie przeanalizować zmianę – określić jej głębokość oglądając ją w świetle specjalnej lampy Wooda. Zabieg można przeprowadzić za pomocą lasera lekarskiego o większej mocy i skuteczności lub delikatniejszego i słabszego lasera kosmetycznego. Po zabiegu usunięcia niechcianego rysunku na skórze zawsze pozostaje plama lub odbarwienie, metoda ta jest też dość kosztowna. Rezultat zależy w głównej mierze od rozmiaru tatuażu i głębokości na jaką dotarł barwnik. Ponieważ długość fali świetlnej lasera musi być dostosowana do koloru pigmentu usunąć można tylko jeden kolor zwykle najciemniejszy (chociaż w USA pojawiły się już lasery usuwające różnokolorowe zdobienia). Dlatego jednokolorowe małe tatuaże nastręczają najmniej problemów. Skóra w miejscu działania lasera jest wrażliwsza na promienie UV dlatego trzeba unikać ekspozycji na światło słoneczne i chronić ją kremem z filtrem.
czwartek, 4 sierpnia 2011
Piękny dekolt - Wygładzaj, masuj, rozpieszczaj
Do topów, odpiętych bluzek i sukienek na ramiączkach przyda ci się wypielęgnowany dekolt. Podpowiadamy jak o niego zadbać.
Nie wszystkie z nas natura obdarzyła ponętnym dekoltem skrywającym atrakcyjny biust. Nie oznacza to jednak, że wszystko stracone i że nie możemy wykorzystać tej części ciała jako swojego atutu. Gładka, muśnięta słońcem skóra to świetne towarzystwo dla letnich topów i wydekoltowanych bluzeczek. Zwłaszcza teraz, latem, warto zadbać o nasze dekolty troskliwiej niż dotychczas, a odpłacą się apetycznym wyglądem! Z pomocą odpowiednich kosmetyków i sztuczek ...
Dekolt należy do tych partii ciała, które jako jedne z pierwszych zdradzają nasz wiek. Podobnie jak pod oczami, skóra dekoltu jest obdarzona niewielką ilością komórek łojowych i nie najlepiej radzi sobie z niekorzystnymi warunkami zewnętrznymi.
Niestety, nader często zapominamy o prawidłowej pielęgnacji, która zwłaszcza latem, gdy to właśnie dekolt smaga gorące słonce i wiatr, jest koniecznością.
Wystarczy jednak odrobina odpowiedniej pielęgnacji i rozpieszczania, by dekolt stał się twoim zmysłowym asem w grze o męskie spojrzenia.
Wygładzaj
Podobnie jak twarz, dekolt kocha peelingi. Jego skóra lubi złuszczanie, ale musisz być tutaj wyjątkowo delikatna. Nie sięgaj po kosmetyki gruboziarniste, a jedynie po najdrobniejsze peelingi, które wykorzystujesz w pielęgnacji twarzy. Nałóż kosmetyk na dłoń, a następnie okrężnym ruchem zataczaj "ósemki" pomiędzy piersiami. Na koniec spłucz obficie wodą i zanim przejdziesz do kolejnego kroku, zafunduj sobie masaż prysznicem. Taki naprzemienny, ciepło-chłodny strumień ujędrnia i napina skórę, a stąd już niedługa droga do sprężystego biustu. Wystarczą 2-3 minuty żeby już wkrótce zaważyć rezultaty tej prysznicowej terapii.
Nawilżaj i odżywiaj
Natura poskąpiła dekoltowi komórek tłuszczowych, które w naturalny sposób zadbałyby o nawilżenie skóry. Dlatego też tak ważne jest dostarczenie mu wilgoci z zewnątrz. Odżywcze kremy z zawartością takich składników jak kwas hialuronowy, kwasy AHA, gliceryna, witamina E, alantoina i D-panthenol doskonale nawilżają i wygładzają skórę. Wiele z nowoczesnych kosmetyków dedykowanych okolicom biustu wzbogacone jest o składniki stymulujące syntezę kolagenu, zapobiegające wiotczeniu skóry oraz napinające i modelujące biust. Jeśli twoja skóra ma odpowiednie napięcie w codziennej toalecie wystarczy ci dobry krem nawilżający.
Rozpieszczaj
Lubisz maseczki i stosujesz je? A pamiętasz, żeby nie tylko rozpieszczać skórę twarzy, ale obdarzyć ich cennymi składnikami również dekolt? Niestety, bardzo często nie "zapuszczamy się" poniżej twarzy. Czas to zmienić! Wystarczy, że zajrzysz do kuchni i z kilku smacznych i zdrowych składników "ukręcisz" kosmetyk, który dopieści twój dekolt lepiej niż niejeden mężczyzna :-)
Odżywczy banan
Potrzebny ci dojrzały banan, łyżeczka miodu i żółtko. Rozgnieć, zmieszaj i utrzyj na papkę, a następnie nałóż na skórę dekoltu i pozostaw na około 15 minut. Zmyj ciepłą wodą i na koniec wklep odrobinę kremu nawilżającego. Taki miodowo-bananowy deser zadba o idealne nawilżenie!
Oliwkowy kompres
Potrzebny składnik - oliwa z pierwszego tłoczenia. Podgrzej ją chwilę w garnku (tylko tak, aby nie była gorąca!), a następnie nasącz nią kawałek gazy lub czystej ściereczki. Gotowa? Taki ciepły, tłusty kompres nałóż na dekolt i pozwól mu działać nawilżające cuda przez 20-30 minut. Aby wzmóc działanie możesz dodatkowo przykryć dekolt folią i ręcznikiem. Po upływie czasu usuń nadmiar tłuszczu chusteczką.
Wygładzające ziemniaczane puree
Ziemniak nie tylko smakuje, ale również świetnie wygładza skórę. Ugotuj go i rozgnieć na papkę. Możesz wymieszać go łyżką mleka lub maki ziemniaczanej. Nałóż papkę na dekolt i spłucz po 15 minutach.
Masuj
Masaż dekoltu i biustu możesz wykonać już pod prysznicem lub po nim. Warto wyrobić sobie taki zdrowy nawyk i poświecić 2-3 minuty na taki pielęgnujący dotyk. Pod prysznicem możesz wykorzystać do tego celu myjkę i połączyć masaż z peelingiem, a jeśli wolisz wykonywać go po umyciu się, połącz terapeutyczny masaż z nawilżaniem. Zaczynając od pachy kieruj się okrężnym ruchem w stronę mostka, w górę do szyi i znów do pachy. Wykonaj kilka okrążeń dla każdej z piersi i pamiętaj, by nie naciągać zbytnio skóry!
Nie wszystkie z nas natura obdarzyła ponętnym dekoltem skrywającym atrakcyjny biust. Nie oznacza to jednak, że wszystko stracone i że nie możemy wykorzystać tej części ciała jako swojego atutu. Gładka, muśnięta słońcem skóra to świetne towarzystwo dla letnich topów i wydekoltowanych bluzeczek. Zwłaszcza teraz, latem, warto zadbać o nasze dekolty troskliwiej niż dotychczas, a odpłacą się apetycznym wyglądem! Z pomocą odpowiednich kosmetyków i sztuczek ...
Dekolt należy do tych partii ciała, które jako jedne z pierwszych zdradzają nasz wiek. Podobnie jak pod oczami, skóra dekoltu jest obdarzona niewielką ilością komórek łojowych i nie najlepiej radzi sobie z niekorzystnymi warunkami zewnętrznymi.
Niestety, nader często zapominamy o prawidłowej pielęgnacji, która zwłaszcza latem, gdy to właśnie dekolt smaga gorące słonce i wiatr, jest koniecznością.
Wystarczy jednak odrobina odpowiedniej pielęgnacji i rozpieszczania, by dekolt stał się twoim zmysłowym asem w grze o męskie spojrzenia.
Wygładzaj
Podobnie jak twarz, dekolt kocha peelingi. Jego skóra lubi złuszczanie, ale musisz być tutaj wyjątkowo delikatna. Nie sięgaj po kosmetyki gruboziarniste, a jedynie po najdrobniejsze peelingi, które wykorzystujesz w pielęgnacji twarzy. Nałóż kosmetyk na dłoń, a następnie okrężnym ruchem zataczaj "ósemki" pomiędzy piersiami. Na koniec spłucz obficie wodą i zanim przejdziesz do kolejnego kroku, zafunduj sobie masaż prysznicem. Taki naprzemienny, ciepło-chłodny strumień ujędrnia i napina skórę, a stąd już niedługa droga do sprężystego biustu. Wystarczą 2-3 minuty żeby już wkrótce zaważyć rezultaty tej prysznicowej terapii.
Nawilżaj i odżywiaj
Natura poskąpiła dekoltowi komórek tłuszczowych, które w naturalny sposób zadbałyby o nawilżenie skóry. Dlatego też tak ważne jest dostarczenie mu wilgoci z zewnątrz. Odżywcze kremy z zawartością takich składników jak kwas hialuronowy, kwasy AHA, gliceryna, witamina E, alantoina i D-panthenol doskonale nawilżają i wygładzają skórę. Wiele z nowoczesnych kosmetyków dedykowanych okolicom biustu wzbogacone jest o składniki stymulujące syntezę kolagenu, zapobiegające wiotczeniu skóry oraz napinające i modelujące biust. Jeśli twoja skóra ma odpowiednie napięcie w codziennej toalecie wystarczy ci dobry krem nawilżający.
Rozpieszczaj
Lubisz maseczki i stosujesz je? A pamiętasz, żeby nie tylko rozpieszczać skórę twarzy, ale obdarzyć ich cennymi składnikami również dekolt? Niestety, bardzo często nie "zapuszczamy się" poniżej twarzy. Czas to zmienić! Wystarczy, że zajrzysz do kuchni i z kilku smacznych i zdrowych składników "ukręcisz" kosmetyk, który dopieści twój dekolt lepiej niż niejeden mężczyzna :-)
Odżywczy banan
Potrzebny ci dojrzały banan, łyżeczka miodu i żółtko. Rozgnieć, zmieszaj i utrzyj na papkę, a następnie nałóż na skórę dekoltu i pozostaw na około 15 minut. Zmyj ciepłą wodą i na koniec wklep odrobinę kremu nawilżającego. Taki miodowo-bananowy deser zadba o idealne nawilżenie!
Oliwkowy kompres
Potrzebny składnik - oliwa z pierwszego tłoczenia. Podgrzej ją chwilę w garnku (tylko tak, aby nie była gorąca!), a następnie nasącz nią kawałek gazy lub czystej ściereczki. Gotowa? Taki ciepły, tłusty kompres nałóż na dekolt i pozwól mu działać nawilżające cuda przez 20-30 minut. Aby wzmóc działanie możesz dodatkowo przykryć dekolt folią i ręcznikiem. Po upływie czasu usuń nadmiar tłuszczu chusteczką.
Wygładzające ziemniaczane puree
Ziemniak nie tylko smakuje, ale również świetnie wygładza skórę. Ugotuj go i rozgnieć na papkę. Możesz wymieszać go łyżką mleka lub maki ziemniaczanej. Nałóż papkę na dekolt i spłucz po 15 minutach.
Masuj
Masaż dekoltu i biustu możesz wykonać już pod prysznicem lub po nim. Warto wyrobić sobie taki zdrowy nawyk i poświecić 2-3 minuty na taki pielęgnujący dotyk. Pod prysznicem możesz wykorzystać do tego celu myjkę i połączyć masaż z peelingiem, a jeśli wolisz wykonywać go po umyciu się, połącz terapeutyczny masaż z nawilżaniem. Zaczynając od pachy kieruj się okrężnym ruchem w stronę mostka, w górę do szyi i znów do pachy. Wykonaj kilka okrążeń dla każdej z piersi i pamiętaj, by nie naciągać zbytnio skóry!
7 grzechów głównych - Najczęstsze błędy w pielęgnacji ciała
Nie ma co się oszukiwać, każda z nas je ma. O czym mowa? O złych nawykach i zaniedbaniach w pielęgnacji. Warto z nimi walczyć, gdyż stawką jest atrakcyjny wygląd.
Żadna z nas nie jest idealna. Znamy zasady dotyczące pielęgnacji, a nie zawsze się do nich stosujemy. Cena, jaką płacimy jest wysoka - to kondycja skóry i nasz ogólny wygląd. Poniżej znajdziecie 7 grzechów głównych - nawyków i zaniedbań w pielęgnacji urody, których warto się pozbyć. Które należą do ciebie? Wyznaj swoje grzechy i popraw się!
1. Zapominam o demakijażu!
To jeden z najczęstszych grzechów. Zmęczone całym dniem zbyt często zapominamy o konieczności zmycia makijażu przed snem. Dopada nas senność, która do spółki z leniem cicho szepcze do ucha „Odpuść sobie, zrobisz to rano!”. Niestety, noc to czas bardzo ważny dla regeneracji skóry. Pozostawiając na niej kosmetyki takie jak podkład, puder, cienie do powiek i tusz, nie pozwalasz jej należycie oddychać. Pokrywająca twarz warstwa wraz z nagromadzonym na niej brudem i tłuszczem zalepia pory, nie zdziw się więc jeśli poranek powitasz z wypryskiem na policzku.
2. Nadmiernie depiluję brwi!
Krzaczaste, bujne brwi są mało estetyczne i słusznie próbujemy je okiełznać. Równie mało estetyczne są nadmiernie wydepilowane brwi, które komiczną, cienką linią nadają amatorce wyrywania włosków wyraz notorycznego zdziwienia. Łuk jaki należy nadać depilowanej brwi uzależniony jest od kształtu twarzy i najlepiej jeśli na pierwszy zabieg regulowania brwi udacie się do kosmetyczki. Jeśli robicie to w domu, zapoznajcie się z zasadami, aby uniknąć nieprzyjemnej wpadki, którą trzeba będzie później korygować kredką.
3. Codziennie stylizuję włosy na gorąco!
Jeśli naprawdę nie możesz się obejść bez gorącego podmuchu suszarki, rozgrzanej lokówki i prostownicy pamiętaj przynajmniej o głębokim nawilżaniu włosów co najmniej raz w tygodniu. Regularna stylizacja wykorzystująca wysoką temperaturę doprowadza do przesuszenia i niszczenia włosów. Najlepiej byłoby gdybyś dała im odpocząć i 2 razy w tygodniu wybrała opcję au naturel. Zyskasz na czasie spędzonym w łazience i zdrowiu swojej czupryny.
4.Nie wymieniam i nie czyszczę pędzli do makijażu!
Zapewne co jakiś czas czyścisz grzebień, szczotkę do włosów i zmieniasz szczoteczkę do zębów. To samo należy robić z pędzlami do makijażu. Często używane, gromadzą na sobie brud, kurz, tłuszcz i pozostałości kosmetyków, a stąd już krótka droga do namnażania się bakterii. Pamiętaj, żeby raz w tygodniu umyć je starannie w ciepłej wodzie z dodatkiem szamponu i wysuszyć.
5. Zapominam o kosmetykach z filtrami UV!
Nie trzeba tu wielkiej filozofii, po porostu upewnij się czy stosowane przez ciebie kosmetyki na dzień (kremy, podkłady) zawierają filtry UV. Należy je stosować niezależnie od pory roku, a nie tylko latem, gdy praży słońce. Jeśli nie chcesz w przyszłości wydawać fortuny na kremy przeciwzmarszczkowe zacznij dbać o skórę jak najwcześniej! Odpowiednio nawilżający krem z filtrami zapobiegnie szkodliwemu działaniu słońca i wysuszaniu skóry.
6. Lubię się opalać!
Opalone ciało to nieomalże synonim zdrowia i atrakcyjnego wyglądu. Zażywamy więc słońca, gdy tylko jest ku temu okazja - prężąc się w złotych promieniach na plaży czy wygrzewając w solarium. Teraz opalona, później pomarszczona – taka jest koląca w oczy prawda! I niech będzie to tylko „pomarszczona” skóra! Niektóre nieroztropne amatorki opalania na własną prośbę dorabią się nieestetycznych przebarwień lub co gorsza, nowotworów skóry. Z umiarem więc, z umiarem!
7. Wyciskam pryszcze!
Wstajesz rano i z łazienkowego lustra wita cię on, pryszcz. Zaczerwieniony punkt na skórze i biały wykwit. Palce aż same się rwą do tego, by jednym sprawnym ruchem się go pozbyć. No i ulegasz. Źle! Wyciskanie pryszczy może spowodować powstanie mikroblizn na twarzy i ułatwić bakteriom rozprzestrzenienie się. Zamiast wyciskania sięgnij po wysuszającą maść, a nieestetyczną niespodziankę przykryj później korektorem i pudrem.
Żadna z nas nie jest idealna. Znamy zasady dotyczące pielęgnacji, a nie zawsze się do nich stosujemy. Cena, jaką płacimy jest wysoka - to kondycja skóry i nasz ogólny wygląd. Poniżej znajdziecie 7 grzechów głównych - nawyków i zaniedbań w pielęgnacji urody, których warto się pozbyć. Które należą do ciebie? Wyznaj swoje grzechy i popraw się!
1. Zapominam o demakijażu!
To jeden z najczęstszych grzechów. Zmęczone całym dniem zbyt często zapominamy o konieczności zmycia makijażu przed snem. Dopada nas senność, która do spółki z leniem cicho szepcze do ucha „Odpuść sobie, zrobisz to rano!”. Niestety, noc to czas bardzo ważny dla regeneracji skóry. Pozostawiając na niej kosmetyki takie jak podkład, puder, cienie do powiek i tusz, nie pozwalasz jej należycie oddychać. Pokrywająca twarz warstwa wraz z nagromadzonym na niej brudem i tłuszczem zalepia pory, nie zdziw się więc jeśli poranek powitasz z wypryskiem na policzku.
2. Nadmiernie depiluję brwi!
Krzaczaste, bujne brwi są mało estetyczne i słusznie próbujemy je okiełznać. Równie mało estetyczne są nadmiernie wydepilowane brwi, które komiczną, cienką linią nadają amatorce wyrywania włosków wyraz notorycznego zdziwienia. Łuk jaki należy nadać depilowanej brwi uzależniony jest od kształtu twarzy i najlepiej jeśli na pierwszy zabieg regulowania brwi udacie się do kosmetyczki. Jeśli robicie to w domu, zapoznajcie się z zasadami, aby uniknąć nieprzyjemnej wpadki, którą trzeba będzie później korygować kredką.
3. Codziennie stylizuję włosy na gorąco!
Jeśli naprawdę nie możesz się obejść bez gorącego podmuchu suszarki, rozgrzanej lokówki i prostownicy pamiętaj przynajmniej o głębokim nawilżaniu włosów co najmniej raz w tygodniu. Regularna stylizacja wykorzystująca wysoką temperaturę doprowadza do przesuszenia i niszczenia włosów. Najlepiej byłoby gdybyś dała im odpocząć i 2 razy w tygodniu wybrała opcję au naturel. Zyskasz na czasie spędzonym w łazience i zdrowiu swojej czupryny.
4.Nie wymieniam i nie czyszczę pędzli do makijażu!
Zapewne co jakiś czas czyścisz grzebień, szczotkę do włosów i zmieniasz szczoteczkę do zębów. To samo należy robić z pędzlami do makijażu. Często używane, gromadzą na sobie brud, kurz, tłuszcz i pozostałości kosmetyków, a stąd już krótka droga do namnażania się bakterii. Pamiętaj, żeby raz w tygodniu umyć je starannie w ciepłej wodzie z dodatkiem szamponu i wysuszyć.
5. Zapominam o kosmetykach z filtrami UV!
Nie trzeba tu wielkiej filozofii, po porostu upewnij się czy stosowane przez ciebie kosmetyki na dzień (kremy, podkłady) zawierają filtry UV. Należy je stosować niezależnie od pory roku, a nie tylko latem, gdy praży słońce. Jeśli nie chcesz w przyszłości wydawać fortuny na kremy przeciwzmarszczkowe zacznij dbać o skórę jak najwcześniej! Odpowiednio nawilżający krem z filtrami zapobiegnie szkodliwemu działaniu słońca i wysuszaniu skóry.
6. Lubię się opalać!
Opalone ciało to nieomalże synonim zdrowia i atrakcyjnego wyglądu. Zażywamy więc słońca, gdy tylko jest ku temu okazja - prężąc się w złotych promieniach na plaży czy wygrzewając w solarium. Teraz opalona, później pomarszczona – taka jest koląca w oczy prawda! I niech będzie to tylko „pomarszczona” skóra! Niektóre nieroztropne amatorki opalania na własną prośbę dorabią się nieestetycznych przebarwień lub co gorsza, nowotworów skóry. Z umiarem więc, z umiarem!
7. Wyciskam pryszcze!
Wstajesz rano i z łazienkowego lustra wita cię on, pryszcz. Zaczerwieniony punkt na skórze i biały wykwit. Palce aż same się rwą do tego, by jednym sprawnym ruchem się go pozbyć. No i ulegasz. Źle! Wyciskanie pryszczy może spowodować powstanie mikroblizn na twarzy i ułatwić bakteriom rozprzestrzenienie się. Zamiast wyciskania sięgnij po wysuszającą maść, a nieestetyczną niespodziankę przykryj później korektorem i pudrem.
Arbuz - Koi pragnienie, pielęgnuje skórę
Uśmiecha się soczyście i szczerzy pestki ze sklepowej lady. Arbuz. Nie tylko świetnie gasi pragnienie, ale dba byś była piękna!
Jest znakiem rozpoznawczym lata. Zielona skórka, a pod nią cała masa ociekającego słodkim sokiem miąższu. Arbuz - prezent od natury na upalne lato, który świetnie gasi pragnienie. Ale nie tylko! Jeśli myślisz, że ten owoc to tylko soczysta przekąska - mylisz się. Jest doskonałym, naturalnym kosmetykiem do każdego typu skóry, który radzi sobie wieloma jej letnimi przypadłościami - począwszy od poparzeń słonecznych, a skończywszy na przebarwieniach.
Arbuz - nawilżająca bomba
Swoje terapeutyczne działanie zawdzięcza wysokiej, 93 % zawartości wody oraz multiwitaminowej kombinacji witamin A, B6, C, kwasu cytrynowego oraz jabłkowego. Taki zestaw nie tylko świetnie nawilża łaknącą wilgoci skórę latem, ale równie skutecznie naprawia wyrządzone przez warunki zewnętrzne szkody oraz chroni przed kolejnymi.
Działanie soku z arbuza na skórę jest znane od stuleci. Ten delikatnie słodki płyn znakomicie działa na błonę śluzową oraz cerę dzięki zawartości witamin oraz enzymów, które wykazują działanie oczyszczające oraz ściągające. Jeśli więc chcesz w naturalny sposób leczyć wypryski lub zapobiegać powstawaniu zmarszczek, sięgnij po arbuza!
Następnym razem, gdy w twojej kuchni pojawi się ta czerwona, naszpikowana pestkami bomba - nie zjedz jej całej. Zostaw trochę na maseczki i toniki, które rozpieszczą ciało od zewnątrz. Oto one.
Słodkie remedium na poparzoną słońcem skórę
Weź kawałek arbuza i rozgnieć go na papkę. Oddziel sok od miąższu. Możesz przez chwilę potrzymać sok w lodówce - chłodzący efekt na skórze będzie przyjemniejszy. Nasącz nim gazę lub płatki higieniczne i przyłóż taki owocowy kompres do poparzonego miejsca na skórze. Zmyj chłodną wodą po 15 minutach.
Owocowy eliksir na gładką i promienną cerę
Potrzebny ci będzie gęsty jogurt naturalny (na przykład typu greckiego) oraz kawałek arbuza. Rozgnieć owoc na papkę i dodaj do niej łyżeczkę jogurtu. Całość dobrze wymieszaj do połączenia się składników. Nałóż na twarz i pozwól jej cieszyć się tym arbuzowo-jogurtowym przysmakiem przez 10 minut. W tym czasie kwas mlekowy i enzymy zawarte w mleku delikatnie złuszczą i oczyszczą skórę, a arbuz ją nawilży.
Odżywcza maseczka dla dojrzałej skóry
Do przyrządzenia tej maseczki potrzebna ci będzie 1 łyżka soku z arbuza oraz 1 łyżka papki z awokado. Awokado jest owocem bogatym w kwasy omega-3, które dobrze nawilżają skórę, oraz witaminy C i E stanowiące silne oręże w walce z wolnymi rodnikami i starzeniem się skóry. Przyrządzoną maseczkę nałóż na twarz i zafunduj sobie 20 minutowy relaksacyjny seans w wannie. Zmyj ciepłą wodą.
Słodkie nawilżenie dla suchej skóry
Zmieszaj 1 łyżkę soku z arbuza z 1 łyżką miodu. Miód jest naturalnym środkiem pochłaniającym wilgoć. To właśnie on pozwoli arbuzowi zdziałać nawilżające cuda i przeniknąć głęboko do skóry. Wystarczy, że pozostawisz ten magiczny kosmetyk na twarzy, szyi i dekolcie przez 15-20 minut, by odczuć wyraźną poprawę w gładkości i nawilżeniu skóry.
Na zapalenia i wypryski
Papkę z banana (1 łyżka) wymieszaj z łyżką soku arbuzowego. Bogaty w witaminy B2, B6 oraz B12 banan pomoże zredukować ogniska zapalne na skórze oraz ujędrni i wygładzi jej powierzchnię. W tym samym czasie arbuz dostarczy jej drogocennej wilgoci. Taka 15-minutowa, owocowa kuracja nie tylko pachnie, ale i działa!
Jest znakiem rozpoznawczym lata. Zielona skórka, a pod nią cała masa ociekającego słodkim sokiem miąższu. Arbuz - prezent od natury na upalne lato, który świetnie gasi pragnienie. Ale nie tylko! Jeśli myślisz, że ten owoc to tylko soczysta przekąska - mylisz się. Jest doskonałym, naturalnym kosmetykiem do każdego typu skóry, który radzi sobie wieloma jej letnimi przypadłościami - począwszy od poparzeń słonecznych, a skończywszy na przebarwieniach.
Arbuz - nawilżająca bomba
Swoje terapeutyczne działanie zawdzięcza wysokiej, 93 % zawartości wody oraz multiwitaminowej kombinacji witamin A, B6, C, kwasu cytrynowego oraz jabłkowego. Taki zestaw nie tylko świetnie nawilża łaknącą wilgoci skórę latem, ale równie skutecznie naprawia wyrządzone przez warunki zewnętrzne szkody oraz chroni przed kolejnymi.
Działanie soku z arbuza na skórę jest znane od stuleci. Ten delikatnie słodki płyn znakomicie działa na błonę śluzową oraz cerę dzięki zawartości witamin oraz enzymów, które wykazują działanie oczyszczające oraz ściągające. Jeśli więc chcesz w naturalny sposób leczyć wypryski lub zapobiegać powstawaniu zmarszczek, sięgnij po arbuza!
Następnym razem, gdy w twojej kuchni pojawi się ta czerwona, naszpikowana pestkami bomba - nie zjedz jej całej. Zostaw trochę na maseczki i toniki, które rozpieszczą ciało od zewnątrz. Oto one.
Słodkie remedium na poparzoną słońcem skórę
Weź kawałek arbuza i rozgnieć go na papkę. Oddziel sok od miąższu. Możesz przez chwilę potrzymać sok w lodówce - chłodzący efekt na skórze będzie przyjemniejszy. Nasącz nim gazę lub płatki higieniczne i przyłóż taki owocowy kompres do poparzonego miejsca na skórze. Zmyj chłodną wodą po 15 minutach.
Owocowy eliksir na gładką i promienną cerę
Potrzebny ci będzie gęsty jogurt naturalny (na przykład typu greckiego) oraz kawałek arbuza. Rozgnieć owoc na papkę i dodaj do niej łyżeczkę jogurtu. Całość dobrze wymieszaj do połączenia się składników. Nałóż na twarz i pozwól jej cieszyć się tym arbuzowo-jogurtowym przysmakiem przez 10 minut. W tym czasie kwas mlekowy i enzymy zawarte w mleku delikatnie złuszczą i oczyszczą skórę, a arbuz ją nawilży.
Odżywcza maseczka dla dojrzałej skóry
Do przyrządzenia tej maseczki potrzebna ci będzie 1 łyżka soku z arbuza oraz 1 łyżka papki z awokado. Awokado jest owocem bogatym w kwasy omega-3, które dobrze nawilżają skórę, oraz witaminy C i E stanowiące silne oręże w walce z wolnymi rodnikami i starzeniem się skóry. Przyrządzoną maseczkę nałóż na twarz i zafunduj sobie 20 minutowy relaksacyjny seans w wannie. Zmyj ciepłą wodą.
Słodkie nawilżenie dla suchej skóry
Zmieszaj 1 łyżkę soku z arbuza z 1 łyżką miodu. Miód jest naturalnym środkiem pochłaniającym wilgoć. To właśnie on pozwoli arbuzowi zdziałać nawilżające cuda i przeniknąć głęboko do skóry. Wystarczy, że pozostawisz ten magiczny kosmetyk na twarzy, szyi i dekolcie przez 15-20 minut, by odczuć wyraźną poprawę w gładkości i nawilżeniu skóry.
Na zapalenia i wypryski
Papkę z banana (1 łyżka) wymieszaj z łyżką soku arbuzowego. Bogaty w witaminy B2, B6 oraz B12 banan pomoże zredukować ogniska zapalne na skórze oraz ujędrni i wygładzi jej powierzchnię. W tym samym czasie arbuz dostarczy jej drogocennej wilgoci. Taka 15-minutowa, owocowa kuracja nie tylko pachnie, ale i działa!
piątek, 29 lipca 2011
Fototypy skóry
Wyróżnia się sześć fototypów skóry. Fototypy od I do IV występują wśród rasy białej. Rasa żółta w większości reprezentuje typ V, natomiast ludzie rasy czarnej mają fototyp VI.
Fototyp I - celtycki
Cera: biała karnacja; duża ilośc piegów
Oczy: jasnoniebieskie lub w zielonych odcieniach
Włosy: rude bądź bardzo jasny blond
Reakcja skóry na opalanie: Ten typ skóry jest bardzo podatny na poparzenia. Niezależnie od czasu ekspozycji na słońce, skóra nie opala się. Osoby z tego fototypu nigdy nie będą brązowe, więc nie powinny korzystać ze słońca w celu uzyskania opalenizny.
Opalanie na słońcu: nie zaleca się pobytu na słońcu. Wskazane są kosmetyki z faktorem minimum 15.
Solarium: jest zakazane, gdyż najczęściej czas opalania w solariach jest naliczany w minutach. Przy tym fototypie nawet minuta to za długo.
Fototyp II - północnoeuropejski
Cera: jasna karnacja
Oczy: szare, zielone bądź niebieskie
Włosy: jasny i ciemny blond
Reakcja skóry na opalanie: Mała dawka słońca powoduje zaczerwienienie, większa ilość - poparzenie. Ten typ skóry może się jednak opalić poprzez częste, a krótkie seanse. Jest to proces długotrwały.
Opalanie na słońcu: należy ograniczyć pobyt na otwartej plaży. W pierwszych dniach opalania zalecany jest faktor SPF14, a w kolejnych SPF9.
Solarium: pierwszy seans nie powinien trwać dłużej niż 5 - 8 minut. Jeśli lampy mają dużą moc, seans powinien być krótszy. Zalecane są wizyty w profesjonalnym solarium z wykwalifikowaną obsługą.
Fototyp III - środkowoeuropejski
Cera: lekko śniada
Oczy: niebieskie, szare bądź brązowe
Włosy: ciemny blond lub brązowe
Reakcja skóry na opalanie: Już niewielka dawka promieni powoduje zbrązowienie skóry. Dość duża odporność skóry na poparzenia. Zalecany faktor to przedział SPF 5-10.
Solarium: można z niego korzystać bez większych ograniczeń. Pierwszy seans nie powinien przekraczać 8 minut. Jeśli lampy mają dużą moc, seans powinien wynosić około 5 minut.
Fototyp IV - południowoeuropejski
Cera: śniada
Oczy: ciemnobrązowe bądź czarne
Włosy: ciemne, brązowe
Reakcja skóry na opalanie: Mała dawka promieni słonecznych powoduje silne zbrązowienie skóry. Skóra jest bardzo odporna na poparzenia. Nie należy jednak zapominać, że duża dawka promieni słonecznych powoduje szybkie starzenie skóry. Wskazany faktor kosmetyków to przedział SPF 2-6, a w pierwszych dniach około 4.
Solarium: można z niego korzystać bez ograniczeń. Mimo tego należy opalać się z umiarem, aby nie doprowadzić do powstania zmarszczek.
Fototyp V
Jest charakterystyczny dla Arabów oraz przedstawicieli rasy żółtej. Skóra jest stale zabarwiona, co stanowi dobrą ochronę przed słońcem. Nie oznacza to jednak, że można ją bezkarnie długo wystawiać na działanie promieni.
Fototyp VI
Jest charakterystyczny dla osób o ciemnej lub czarnej skórze. Należy pamiętać, że nawet ten ten typ skóry nie cechuje się całkowitą odpornością na poparzenia słoneczne.
Fototyp I - celtycki
Cera: biała karnacja; duża ilośc piegów
Oczy: jasnoniebieskie lub w zielonych odcieniach
Włosy: rude bądź bardzo jasny blond
Reakcja skóry na opalanie: Ten typ skóry jest bardzo podatny na poparzenia. Niezależnie od czasu ekspozycji na słońce, skóra nie opala się. Osoby z tego fototypu nigdy nie będą brązowe, więc nie powinny korzystać ze słońca w celu uzyskania opalenizny.
Opalanie na słońcu: nie zaleca się pobytu na słońcu. Wskazane są kosmetyki z faktorem minimum 15.
Solarium: jest zakazane, gdyż najczęściej czas opalania w solariach jest naliczany w minutach. Przy tym fototypie nawet minuta to za długo.
Fototyp II - północnoeuropejski
Cera: jasna karnacja
Oczy: szare, zielone bądź niebieskie
Włosy: jasny i ciemny blond
Reakcja skóry na opalanie: Mała dawka słońca powoduje zaczerwienienie, większa ilość - poparzenie. Ten typ skóry może się jednak opalić poprzez częste, a krótkie seanse. Jest to proces długotrwały.
Opalanie na słońcu: należy ograniczyć pobyt na otwartej plaży. W pierwszych dniach opalania zalecany jest faktor SPF14, a w kolejnych SPF9.
Solarium: pierwszy seans nie powinien trwać dłużej niż 5 - 8 minut. Jeśli lampy mają dużą moc, seans powinien być krótszy. Zalecane są wizyty w profesjonalnym solarium z wykwalifikowaną obsługą.
Fototyp III - środkowoeuropejski
Cera: lekko śniada
Oczy: niebieskie, szare bądź brązowe
Włosy: ciemny blond lub brązowe
Reakcja skóry na opalanie: Już niewielka dawka promieni powoduje zbrązowienie skóry. Dość duża odporność skóry na poparzenia. Zalecany faktor to przedział SPF 5-10.
Solarium: można z niego korzystać bez większych ograniczeń. Pierwszy seans nie powinien przekraczać 8 minut. Jeśli lampy mają dużą moc, seans powinien wynosić około 5 minut.
Fototyp IV - południowoeuropejski
Cera: śniada
Oczy: ciemnobrązowe bądź czarne
Włosy: ciemne, brązowe
Reakcja skóry na opalanie: Mała dawka promieni słonecznych powoduje silne zbrązowienie skóry. Skóra jest bardzo odporna na poparzenia. Nie należy jednak zapominać, że duża dawka promieni słonecznych powoduje szybkie starzenie skóry. Wskazany faktor kosmetyków to przedział SPF 2-6, a w pierwszych dniach około 4.
Solarium: można z niego korzystać bez ograniczeń. Mimo tego należy opalać się z umiarem, aby nie doprowadzić do powstania zmarszczek.
Fototyp V
Jest charakterystyczny dla Arabów oraz przedstawicieli rasy żółtej. Skóra jest stale zabarwiona, co stanowi dobrą ochronę przed słońcem. Nie oznacza to jednak, że można ją bezkarnie długo wystawiać na działanie promieni.
Fototyp VI
Jest charakterystyczny dla osób o ciemnej lub czarnej skórze. Należy pamiętać, że nawet ten ten typ skóry nie cechuje się całkowitą odpornością na poparzenia słoneczne.
Subskrybuj:
Posty (Atom)